Kolagen naturalny – moja recenzja

platinum_1O kolagenie naturalnym dowiedziałam się pond pół roku temu, gdy moja mama zadzwoniła do mnie z pytaniami: „co to jest?” i „czy warto to kupić?”. Gdy zaczęła mi opowiadać co usłyszała od koleżanek, pomyślałam, że ktoś jej po prostu wciska kit. Zajrzałam więc do internetu. Znalazłam sporo pozytywnych opinii i wiele stron, które w sumie mówiły to samo: produkt super naturalny i działa na prawie wszystko. Wydawało mi się to mocno przesadzone. Do tego cena też nie była jakaś zachęcająca – ponad 300 zł za jedynie 100 ml!

Mama jednak posłuchała opinii z internetu i zachęt koleżanek i kupiła produkt. Przy okazji i mi wcisnęła część tego kolagenu bym i ja się nim cieszyła. Przyznaje, że podeszłam do niego mocno sceptycznie, ale że tyle to kosztowało to postanowiłam popróbować.

Po kilku miesiącach stosowania tylko raz dziennie, wieczorem przed snem mogę potwierdzić, że moje pęknięte naczynka krwionośne na nosie widocznie się rozjaśniły i już tak bardzo nie szpecą widoku. Pisząc artykuł o kolagenie naturalnym doczytałam, że nie do końca dobrze go stosowałam, bo zazwyczaj nakładałam go na suchą skórę (a powinnam na wilgotną). Tak więc w sumie mimo złego stosowania pomógł mi odrobinę, więc jestem zadowolona. Mam jeszcze resztkę tego produktu (jest naprawdę wydajny), więc zaczęłam stosować go zgodnie z zaleceniami i mam nadzieję na jeszcze lepsze efekty.

Pytałam mamę czy ona widzi jakieś efekty stosowania kolagenu po pół roku używania. Stwierdziła, że widzi poprawę skóry wokół ust i na czole. Zmarszczki się jej delikatnie spłyciły i skóra jest lepiej napięta. Ciężko mi powiedzieć czy to faktyczny efekt samego kolagenu czy może żelu, dużej dawki ruchu i pozytywnego podejścia do produktu. Jednak ostatnio dowiedziałam się, że kolagen nakładała też na rozstępy na brzuchu, których nabawiła się jeszcze w czasie ciąży ze mną, czyli 30 lat temu. Od tamtej pory nie umiała się ich pozbyć, zaś po kolagenie widocznie się rozjaśniły i już tak bardzo nie rzucają się w oczy.

Osobiście nie wierzę w produkt cud. Nie ma takich rzeczy, które są w stanie wszystko wyleczyć. Jednak kolagen naturalny zaskoczył mnie dość pozytywnie. 300 zł na pół roku to nie aż tak dużo, jak za coś co pomogło mi i mamie (oraz wielu kobietom, których opinie czytałam w internecie) z rzeczami, z którymi się dość długo borykałyśmy.

Kolagen naturalny mogę spokojnie polecić do wypróbowania. Przy regularnym stosowaniu wystarcza na naprawdę długo. Nie uczula, prawie nie pachnie (mimo iż jest robiony z ryb, a ja jestem wyczulona na zapachy), a, co najważniejsze, naprawdę działa.

Reklamy

Jedna myśl nt. „Kolagen naturalny – moja recenzja”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s